Triumph Tracker 400 i Thruxton 400: 42 KM i mnóstwo motocyklowej zabawy

Tracker czy Thruxton? Który Triumph 400 jest dla Ciebie?

Jeszcze dekadę temu motocykle o pojemności około 400 cm3 były traktowane głównie jako maszyny dla początkujących lub przeznaczone na rynki azjatyckie. Dziś segment jednośladów na prawo jazdy kategorii A2 rośnie w imponującym tempie, a kolejni producenci dołączają do tej rywalizacji. Triumph po raz kolejny rozwija swoją gamę, do której dołączają modele Tracker 400 i Thruxton 400. Czy łączy je tyle samo, co dzieli?

Lekkie motocykle coraz częściej wybierają nie tylko świeżo upieczeni motocykliści, ale również doświadczeni kierowcy, którzy po prostu chcą czerpać radość z jazdy bez konieczności okiełznywania prawie 200-konnych superbike’ów. Producenci doskonale dostrzegają ten trend i sukcesywnie rozbudowują ofertę. Do gry bardzo mocno włączył się także Triumph, który po sukcesie modeli Speed 400 i Scrambler 400 X przygotował dwie kolejne nowości. Tracker 400 oraz Thruxton 400 korzystają z tej samej platformy technicznej i identycznego silnika, ale zostały stworzone z myślą o zupełnie różnych motocyklistach. Jeden nawiązuje do wyścigów flat track, drugi oddaje hołd klasycznym café racerom. Który z nich będzie lepszym wyborem? Przyjrzyjmy się obu konstrukcjom bliżej.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

O samym rynku jednośladów można powiedzieć, że robi się tłoczno, ale w takim razie brakuje określeń na różnorodność gamy Triumpha, a już szczególnie liczbę modeli o pojemności 400 cm3. Całe szczęście brytyjski producent nie zdecydował się na prezentację niemal identycznych motocykli. Na tej samej platformie, wprowadzając odpowiednie zmiany, stworzył maszyny o zupełnie różnych charakterach, stylistyce i przeznaczeniu. Obecnie w salonach znajdziemy dobrze znanego Speeda 400 i Scramblera 400 X, a od niedawna do rodziny średnich motocykli dołączyły także Scrambler 400 XC, Thruxton 400 oraz Tracker 400.

Najważniejsze informacje:

  1. Triumph rozwija rodzinę motocykli o pojemności 400 cm3 – do Speeda i Scramblera X dołącza Scrambler XC, Thruxton i Tracker.
  2. Chociaż wszystkie te modele sporo łączy to nie są to bliźniacze konstrukcje. Każdy z nich ma swój własny, unikalny charakter.
  3. Idealny motocykl na prawo jazdy kategorii A2 – czym różni się Triumph Thruxton 400 od Trackera 400?

Obejrzyj koniecznie test obu motocykli:

Segment 400 cm3 już nie jest niszą

Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku niemal wszyscy producenci skupiali się przede wszystkim na zwiększaniu osiągów swoich motocykli. Liczyły się kolejne konie mechaniczne, coraz lepsze przyspieszenia i wyższa prędkość maksymalna. Dziś po tym trendzie nie ma już praktycznie śladu, co jest efektem zaostrzających się norm emisji spalin. Zmieniło się jednak znacznie więcej niż tylko przepisy. Zmieniły się przede wszystkim oczekiwania motocyklistów, którzy coraz częściej szukają lekkich, prostych i uniwersalnych maszyn sprawdzających się zarówno podczas codziennych dojazdów do pracy, jak i weekendowych wycieczek poza miasto. Ogromną rolę odgrywa również kategoria prawa jazdy A2, która sprawiła, że motocykle rozwijające około 40 KM stały się niezwykle atrakcyjne. To moc w zupełności wystarczająca do sprawnej jazdy, a jednocześnie pozwalająca zachować niewielką masę oraz łatwość prowadzenia. Triumph bardzo szybko dostrzegł potencjał tego segmentu. Po udanym debiucie Speeda 400 i Scramblera 400 X brytyjska marka przygotowała dwa kolejne modele, które wykorzystują tę samą platformę techniczną, ale oferują zupełnie inne podejście do jazdy.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Tracker 400. Flat track przeniesiony na asfalt

Już pierwszy rzut oka wystarczy, aby zauważyć, że Tracker 400 nie powstał z myślą o klasycznych roadsterach. Inspiracją były motocykle ścigające się na owalnych torach ziemnych, a w stylistyce widać to praktycznie na każdym kroku. Zwraca uwagę płaski zbiornik paliwa z charakterystycznymi wycięciami na kolana, niewielka przednia owiewka, osłona za siedzeniem oraz tablica startowa z numerem „400″. Całość uzupełniają wysoko poprowadzony, podwójny wydech oraz nowe koła z oponami Pirelli MT60 RS. Motocykl wygląda lekko, agresywnie i sprawia wrażenie, jakby był gotowy do jazdy zaraz po zjechaniu z toru flat track.

Zmian nie zabrakło również w ergonomii. Triumph wyraźnie zmienił pozycję za kierownicą względem modelu Speed 400. Kierownica jest szersza o 23 mm, ale jednocześnie znalazła się aż o 134 mm niżej. Podnóżki cofnięto o 86 mm i podniesiono o 27 mm. Dzięki temu kierowca siedzi bardziej aktywnie, ma lepsze wyczucie przedniego koła, a motocykl zachęca do dynamiczniejszej jazdy. Przebudowano także podwozie. Tracker otrzymał własną ramę oraz nowe zawieszenie z odwróconym widelcem USD Big Piston o średnicy 43 mm i skoku 140 mm. Z tyłu pracuje gazowy amortyzator monoshock z regulacją napięcia wstępnego sprężyny.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Ten sam silnik, ale z wyraźnie lepszą reakcją na gaz

Pod względem napędu Triumph pozostał przy dobrze znanej jednostce TR-Series o pojemności 398 cm³. Nie oznacza to jednak, że silnik pozostał bez zmian. Brytyjski producent zmodyfikował wałek rozrządu oraz oprogramowanie sterujące, dzięki czemu moc wzrosła o około 5 proc. i wynosi teraz 42 KM przy 9000 obr./min.

Moment obrotowy nadal ma wartość 37,5 Nm, ale najważniejsze jest to, że aż 80 proc. tej wartości dostępne jest już od około 3000 obr./min. W praktyce oznacza to lepszą elastyczność podczas codziennej jazdy i szybszą reakcję na gaz bez konieczności ciągłego redukowania biegów. Na pokładzie standardowo znalazły się elektroniczna przepustnica ride-by-wire, sześciobiegowa skrzynia biegów, ABS oraz kontrola trakcji z możliwością wyłączenia.

Thruxton 400. Współczesny café racer

Drugą nowością jest Thruxton 400, czyli motocykl skierowany do osób, które bardziej niż uniwersalność cenią klasyczny styl café racerów. Triumph nie próbował stworzyć wiernej kopii historycznego modelu. Zamiast tego powstała nowoczesna interpretacja kultowego Thruxtona, która zachowuje jego charakterystyczne proporcje, ale korzysta ze współczesnych rozwiązań.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Już pierwszy rzut oka wystarczy, aby dostrzec, że ten motocykl ma zupełnie inny charakter niż Tracker 400. Na pierwszy plan wysuwa się niewielka owiewka otaczająca reflektor, kierownica typu clip-on, sportowe lusterka zamocowane na końcach kierownicy oraz krótki tył zakończony charakterystyczną osłoną siedzenia. Całość uzupełnia wysoko poprowadzony tłumik, który jeszcze mocniej podkreśla sportowy charakter motocykla. To klasyczny café racer pokazany w nowoczesnym wydaniu.

Sportowa pozycja za kierownicą czuć od pierwszych metrów

Największą różnicę względem Trackera czuć już po zajęciu miejsca za kierownicą. Clip-ony są o 40 mm węższe i aż o 246 mm niżej niż kierownica w Speedzie 400. Tak samo jak w Trackerze podnóżki cofnięto o 86 mm i podniesiono o 27 mm, co przełożyło się na bardziej sportową pozycję. Kierowca mocniej pochyla się nad zbiornikiem paliwa, a sylwetka przypomina tę znaną z klasycznych café racerów. Podczas dynamicznej jazdy po krętych drogach daje to większą kontrolę nad motocyklem, choć podczas dłuższych tras taka pozycja może okazać się mniej komfortowa. Zmiany objęły również geometrię ramy oraz ustawienia zawieszenia. Z przodu pracuje widelec USD Big Piston o skoku 135 mm, natomiast z tyłu zastosowano regulowany amortyzator monoshock. Motocykl otrzymał także sportowe opony Pirelli Diablo Rosso IV, które jasno pokazują, że najlepiej będzie czuł się na asfalcie.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Klasyczne wyposażenie zamiast wielkich ekranów

Pod względem wyposażenia oba modele są do siebie bardzo zbliżone. Przed kierowcą znajduje się klasyczny analogowy prędkościomierz uzupełniony niewielkim wyświetlaczem LCD. Na pokładzie nie zabrakło również portu USB-C, pełnego oświetlenia LED, elektronicznej przepustnicy ride-by-wire, układu ABS oraz wyłączanej kontroli trakcji. Triumph nie poszedł śladem producentów, którzy coraz częściej montują duże ekrany TFT i rozbudowane systemy multimedialne. Zamiast tego postawił na prostotę oraz klasyczny kokpit, który zdecydowanie lepiej pasuje do charakteru obu motocykli.

Tracker czy Thruxton? Wszystko zależy od stylu jazdy

Choć Tracker 400 i Thruxton 400 korzystają z tego samego silnika, trudno uznać je za bliźniacze konstrukcje. Tracker wydaje się bardziej uniwersalny. Szersza kierownica, bardziej naturalna pozycja za kierownicą oraz opony o wszechstronnym charakterze sprawiają, że równie dobrze powinien odnaleźć się podczas codziennej jazdy po mieście, jak i weekendowych wyjazdów poza miasto. Thruxton będzie natomiast propozycją dla osób, które szukają przede wszystkim emocji i klasycznej stylistyki café racerów. Niższa kierownica, bardziej sportowa ergonomia oraz drogowe ogumienie sprawiają, że najlepiej poczuje się na asfaltowych, krętych trasach.

Oba motocykle pokazują jednak coś jeszcze. Segment maszyn klasy 400 rozwija się dziś szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Jeszcze kilka lat temu takie konstrukcje były jedynie uzupełnieniem oferty producentów. Dziś stają się jednymi z najważniejszych modeli w gamie, ponieważ odpowiadają na potrzeby coraz większej grupy motocyklistów. Co więcej, Triumph bardzo wyraźnie pokazuje, że nie zamierza zwalniać tempa. Zamiast oferować kolejne motocykle różniące się jedynie detalami, wykorzystuje jedną platformę do stworzenia maszyn o zupełnie odmiennym charakterze. I właśnie to może okazać się największą siłą całej rodziny 400.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Triumph Speed 400 – opinia po sezonie testów


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button